| Autor |
Wiadomość |
Healthy
Użytkownik
|
# Posted: 25 Maj 2010 01:09
Odpowiedz
Przemek odpowiedział, że ZUS niedługo padnie, więc on się tych bzdur nie będzie uczył.
Dobre 
|
karen
Użytkownik
|
# Posted: 25 Maj 2010 05:52
Odpowiedz
Ja niby jestem wygadana jesli idzie o zagadnienia obiektywne/zawodowe ale tez mnie totalnie zatyka, jesli sie czepiaja moich najblizszych i albo sie glupawo usmiecham albo mam ochote rzucac miesem... Dlatego wymyslilam sobie dzisiaj odpowiedz na tekst w rodzaju " A gdyby byla w szkole to..." Postanowilam,ze nadal sie bede milo usmiechac i powiem: "A, to Pani/Pana zdanie. My jestesmy wdzieczni za wolnosc i kreatywnosc, ktore ED nam umozliwia." ...Wiem, ze to nic odkrywczego ale jakos poczulam sie pewniej...
|
AnnaJanickaGalant
Użytkownik
|
# Posted: 25 Maj 2010 11:29
Odpowiedz
Ja mam jeszcze jeden ulubiony cytat oparty na badaniach naukowych.
Pytam: Ile po 12 latach nauki zostaje przeciętnemu uczniowi wiedzy wtłoczonej ?
Ano 4%!!!
Rozmnażanie pierwotniaków, kwas siarkowy, Bitwa pod Grunwaldem, rozbiory i wojny, co poeta miał na myśli i podstawowe operacje matematyczne. Reszta to tylko rzeczy, które są w ciągłym użytku i zazębiają się z naszą wewnętrzną siatką wiedzy.
Czy warto dla tych czterech procent być w niewoli 12 lat?
Drogą doświadczeń własnych doszłam do wniosku, że jeśli mój syn jest w stanie opanować w trzy dni do tygodnia przeciętny przedmiot do egzaminu całorocznego to może przestać uczyć pod egzaminy a pójść szerzej za pasjami i zainteresowaniami? To potrzebne egzaminacyjne minimum i tak wchłonie przez osmozę a nie będzie presji.
Po dwóch latach odpuściłam uczenie pod egzaminy i zdecydowanie nam się polepszył nastrój.
|
karen
Użytkownik
|
# Posted: 25 Maj 2010 12:55
Odpowiedz
Pani Aniu i inne kochane Panie! Moze mam merkantylne nastawienie do zycia ale dla 4% zysku (nawet nie tzw. czystego zysku) to nie oplaca sie nawet rano wstaeac z lozka, nie mowiac o bilecie na autobus do szkoly...
|
mamaAsia
Użytkownik
|
# Posted: 25 Maj 2010 13:30
Odpowiedz
O, ja bardzo przepraszam, cała wiedza nabyta przez te wszystkie lata w szkole przydaje się znakomicie ... kiedy wymyślamy sobie edukację domową dla własnych dzieci - wtedy jest jak znalazł! Tylko sobie odświeżamy te pokłady cennych wzorów i regułek. 
|
Healthy
Użytkownik
|
# Posted: 25 Maj 2010 14:04
Odpowiedz
Mi się wydaje, że nie to czego się nauczymy i nam ucieka jest najważniejsze, ale to że uczymy się uczyć. A więc nie zapamiętane "regułki", ale umiejętność ich czytania ze zrozumieniem i zastosowania wtedy, gdy jest to potrzebne. Krótko mówiąc najważniejsze są umiejętności, które się w czasie uczenia zdobywa, a nie same treści.
Przepraszam, że tam moja myśl (chyba prosta w swojej istocie) wyszła mi tak zawile.
|
mamaAsia
Użytkownik
|
# Posted: 12 Cze 2010 07:11
Odpowiedz
Uff, koniec egzaminów dla nas na ten rok. Dziewczynki zdały najgorsze 'kobyły' (polski, matematyka, niemiecki, informatyka) w środę, zostały same na noc we Wrocławiu, by w czwartek pojechać na szkolny biwak. Tuż przed biwakiem Hania jeszcze zdawała fizykę, a na biwaku wos.
Na koniec zdały egzamin z radzenia sobie w trudnych sytuacjach - co zrobić, kiedy wsiadło się do niewłaściwego pociągu i konduktor każe z niego wysiadać na najbliższej stacji. Czyli pierwsza samodzielna podróż PKP w typowych dla PKP warunkach też zaliczona.
|
Healthy
Użytkownik
|
# Posted: 12 Cze 2010 09:29 ° Edytowany przez: Healthy
Odpowiedz
Dobrze, że wiedziały dokąd jadą
Gratulacje 
|
belfer67
Użytkownik
|
# Posted: 12 Cze 2010 17:48
Odpowiedz
My też już po egzaminach. W tym roku w sumie Edyta "zaliczyła" ich 28 Teraz to już żadne sesje egzaminacyjne na studiach jej niestraszne. Ale zmęczenie dało się trochę we znaki. Na szczęście pogoda nas rozpieszcza, wreszcie możemy bezstresowo poleniuchować, nie obawiając się, że jeszcze czegoś nie powtórzyłyśmy.
|
ann007
Użytkownik
|
# Posted: 13 Cze 2010 22:15
Odpowiedz
Pani Aniu, gratulcje wielkie, oczywiście, dla Przemka również Odpowiedziałąm mi Pani na kwestię nutującą mnie od pewnego czasu dotyczącą właśnie podążania za własnymi oasjami. Krzyś, który rozpocznie I klasę podstawówki we wrześniu fascynuje się w zasadzie wszystkim. Taka zdrowa dziecięca ciekawość świata, której za zadne skarby świata nie chciałabym stłamsić. Komu z nas chciałoby się nocami przed zaśnięciem czytać Atlas Grzybów? Albo albumy ptaków lub bezkręgowców (to ostatnie zainteresowanie) Nie jest to raczej nic dziwnego u dziecka. Zapewne też tacy byliśmy. I, gdy tak patrzę na to, jak on chłonie świat, to mu, dosłownie zazdroszczę I - przy okazji doceniam fakt, że mam możliwość przejść z nim ten etap - może coś z tego uszczknę Ale tutaj dojdą właśnie decyzje: poświęcić czas - ile? - pasji na rzecz podstawy programowej? Te dylematy jeszcze przede mną, ale wiszą, oj wiszą nad głową...
|
dorotakonowrocka
Użytkownik
|
# Posted: 14 Cze 2010 13:21
Odpowiedz
A propos "dosłownie zazdroszczę": ja też moim zazdroszczę! Jak patrzę, jak rano śpią, ile chcą, jak bawią się godzinami w co chcą, jak nie muszą kłaść się wcześnie "bo jutro szkoła i musisz się wyspać" i mogą grać do 23.00 w coś fajnego... Jak mogą spać u kolegów w tygodniu, tasować się, przechodzić spod opieki jednego dorosłego pod opiekę innego zaprzyjaźnionego dorosłego, jeździć z rodzicami do pracy, jak chcą... Normalnie zawiść mnie ogarnia! 
|
mamaAsia
Użytkownik
|
# Posted: 15 Cze 2010 00:59
Odpowiedz
Ja wiem, że to strasznie nieprzyzwoicie pytać o takie rzeczy w takim gronie, ale czy wiecie może, czy szkoła może wydać uczniom domowym świadectwo z paskiem za średnią, jeżeli warunkiem jest oprócz średniej zachowanie min. bardzo dobre, no a tego wiadomo, że w ed. nie ma.
Dla kuratorium jest to na dzisiaj zagadka nierozwiązana.
|
karen
Użytkownik
|
# Posted: 15 Cze 2010 09:44 ° Edytowany przez: karen
Odpowiedz
belfer67
My też już po egzaminach. W tym roku w sumie Edyta "zaliczyła" ich 28. Przepraszam ale nie rozumiem (w ktorej Edytka jest klasie?). Jak, dziecko ma zdawac tyle egzaminow w przeciagu 10 miesiecy???!!!
Jak sobie radzicie z takim stresem? I jak tu w takich warunkach podazac za dzieckiem (przeciez to chyba glownie uczenie sie "pod egzamin")? Ja na razie podazam (w miare swoich skromnych mozliwosci) ale ona ma lat...5 i pol 
|
Healthy
Użytkownik
|
# Posted: 15 Cze 2010 09:51
Odpowiedz
Asiu, myśmy takie dostały rok temu - więc może. Bo niby czemu nie. Uczeń ma to swoje 4,75 i dostaje świadectwo z wyróżnieniem. W rozporządzeniu nie mówi się nic o tym, że takowy uczeń musi chodzić do szkoły. 
|
jurgielajtis
Użytkownik
|
# Posted: 15 Cze 2010 10:09 ° Edytowany przez: jurgielajtis
Odpowiedz
Nasz Krzyś też dostał takie świadectwo i nawet nagrodę książkową
Widzę, że co szkoła, to inne problemy. Moja koleżanka miała wielka przeprawę z dyrektorką o to czy może być na egzaminach i co ma być na świadectwie z przedmiotów nieobowiązkowych - kreseczka czy "nieklasyfikowany". Dla pani dyrektor to był ogromny problem.
|