AIRBOT.NET LOGO
  ° Forum ° Odpowiedz ° Statystyki ° Rejestracja ° Szukaj °

AIRBOT.NET - FORUM / Edukacja Domowa / Gimnazjum i liceum w ED - nareszcie koniec
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomość
AnnaJanickaGalant
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 00:30
Odpowiedz 


Po 6 latach edukacji domowej mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że był to Świetny wybór. Przemek jest już po maturze. Zdał ją przyzwoicie (wyniki za miesiąc) choć przedmiotów dodatkowych wziął pięć i... uczył się niewiele tzn. "nie wkuwał". Jak stwierdził - po zaprawie egzaminacyjnej każdego roku matura to zabawa...
Co mu dała ED?
- samodzielność
- umiejętność dokonywania wyborów
- zdolność podążania za pasją i marzeniami
- umiejętność nawiązywania kontaktów
- umiejętność radzenia sobie z konfliktami, nieakceptacją i ostracyzmem środowiska
- umiejętność uczenia się
Co ED dała mnie?
Wspaniałą przygodę z własnym dzieckiem i możność towarzyszenia mu w dojrzewaniu a teraz także radość z tego, że potrafi iść własną drogą (mieszka już samodzielnie)i dokonywać odpowiedzialnych wyborów.

Ps. Dla potrzebujących jest dobre, społeczne, przyjazne ED gimnazjum i liceum w Łodzi.

dorotakonowrocka
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 06:42
Odpowiedz 


Gratulacje!!! Chylę głowę przed doświadczeniem uwieńczonym sukcesem!! )

A serio, serio, to chciałabym za te 13 lat móc napisać to samo, tak samo.

Dot

PS. Nie wyrzucaj wszystkich materiałów do nauczania, które zgromadziłaś przez te lata! ;) Jakbyś nie miała co z nimi zrobić, to ja przytulę chętnie choć część Albo zrób jakąś giełdę

mamaAsia
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 09:11
Odpowiedz 


No to wielkie gratulacje i szerokiej drogi!

My na razie po kolejnych dwóch egzaminach.

MonikA
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 10:36
Odpowiedz 


Świetnie!!! Również gratuluję - i podpisuję się pod prośbą Dorotki - podzielcie się materiałami!!! i doświadczeniem!!!


AnnaJanickaGalant
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 14:14
Odpowiedz 


Część materiałów przywieziemy na zlot do Sawickich (jak zwykle książki audio i materiały multimedialne). Przemek też chyba będzie jeden dzień, bo chce tamtędy jechać pomedytować w góry, więc służymy pomocą.
Reszta naszych rzeczy od dawna krąży po środowisku ED. O paru pomysłach chcę też porozmawiać na spotkaniu - temat wymiennych doświadczeń i materiałów.
Pozdrawiam i dziękuję

homeschoolfan
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 17:19
Odpowiedz 


Aniu-
Ale swietne wiadomosci!
Czy mozesz napisac publicznie czy Przemek ma potrzebe studiowania? Czy ma jakies plany? Jesli oczywiscie mozesz zdradzic..
Pozdrawiam!

belfer67
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 18:41
Odpowiedz 


Gratulujemy!

Healthy
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 21:18
Odpowiedz 


Świetnie - gratulacje

Halina

AnnaJanickaGalant
Użytkownik

# Posted: 20 Maj 2010 22:14
Odpowiedz 


Potrzebę studiowania?
Na razie chce się przez rok uczyć w szkole grafiki komputerowej i podróżować. Studia owszem, ale tam gdzie będzie tzw. wartość dodana, czyli ciekawa oferta dodatkowa. Nie wyklucza zagranicy i... zmiany planów na jeszcze inne.
Przemek mieszka już samodzielnie (z siostrą) i po burzliwym okresie dezintegracji pozytywnej ma mnóstwo pomysłów. W pewnym momencie miał dłuższy okres apatii (nazwałam to okresem zapuszczania korzeni w wersalkę), czuł zbyt dużą odpowiedzialność - ciągle dziennikarze, obstrzał egzaminacyjny, oczekiwania rodziny (zwłaszcza tej nie uczestniczącej w procesie edukacyjnym), niemożność znalezienia bratniej duszy... żeńskiej
Teraz to już za nim i przyznam, że przyjemnie patrzeć jak dojrzale podejmuje decyzje i jest ponad wartościowanie zewnętrzne. Jednak praca poświęcona samoocenie i podniesieniu poczucia wartości była najważniejsza. W pewnym momencie zdystansowaliśmy się od egzaminacyjnych szopek i ocen na egzaminach przesuwając środek ciężkości z oceniania zewnętrznego na wewnętrzne - to ułatwiło życie.
Było trudno być tak zupełnie "ponad opinie" - jednak byliśmy bardzo medialni i pod ciągłą obserwacją - uda się, czy nie uda?
Celem pierwotnym była edukacja domowa jako droga do samorealizacji i nabycia umiejętności podążania za własnymi marzeniami oraz wychowanie ku samodzielności i odpowiedzialności za siebie - to się udało i przyznam, że czuję dużą radość.

Healthy
Użytkownik

# Posted: 21 Maj 2010 22:43
Odpowiedz 


A jak wyglądała jego nauka w starszych klasach? Konkretnie chodzi mi po Pani wkład w edukację. Czy w liceum Przemek zasadniczo uczył się sam?

Pozdrawiam
Halina

AnnaJanickaGalant
Użytkownik

# Posted: 22 Maj 2010 10:57
Odpowiedz 


Zdecydowanie uczył się sam. Nie wyobrażam sobie prowadzenia go za rączkę w wieku kilkunastu lat. Ostatni rok mieszkał nawet w innym mieście z siostrą 4 lata starszą. Ona i jej znajomi studenci działali równie stymulująco
Ja nauczyłam go na wcześniejszym etapie "jak się uczyć" i rozbudziłam ciekawość (a może nie zdołałam stłumić tej ciekawości jak to robi szkoła?).
Od połowy gimnazjum spełniałam rolę wspierającą, inspirującą i organizującą pewne przedsięwzięcia.
Według kategorii egzaminacyjnych nie osiągał specjalnie wysokich wyników, ale też i na tym nam nie zależało by wykazał się wiedzą wkutą na egzaminie. Zaliczał bezstresowo przedmioty wymagane na egzaminach i zajmował się tym co go bardziej interesowało. W liceum nawet zdarzyło mu się po jednej poprawce w 1 i 2 klasie. No cóż - nie zdołał opanować matematyki z całego roku w trzy dni - jak to sam podsumował brakło mu kolejnych trzech dni
Liceum było najłatwiejsze i najmniej nim się przejmował - bazował na ugruntowanej wiedzy z poprzednich etapów i umiejętności wybierania.
Sądzę, że jak się nabędzie pewne umiejętności i ciekawość poznawczą we wczesnym wieku to jest to największy "posag" na przyszłość.
Ważniejsze od zaliczania egzaminów była praca nad zrozumieniem "kim jest" i czego oczekuje od siebie i życia. Pierwsze przeczucia własnej ścieżki, umiejętność radzenia sobie z porażkami, konfliktami, emocjami. Większą swoją rolę widziałam w kształtowaniu charakteru niż w egzekwowaniu wiedzy szkolnej. Ważne było też zostawienie przestrzeni na doświadczanie życia bez nadmiernego parasola ochronnego. Porażki i błędy to bardzo dobrzy nauczyciele.

DarJa
Użytkownik

# Posted: 22 Maj 2010 12:31
Odpowiedz 




jurgielajtis
Użytkownik

# Posted: 22 Maj 2010 13:05
Odpowiedz 


AnnaJanickaGalant
Serdecznie dziękuję Pani za te słowa, są dla mnie niezwykle cenne.
My ciągle nie potrafimy wyluzować i nie przejmować się wynikami egzaminów. Tu wychodzą jakieś moje kompleksy, a wszystko ostatecznie odbija się negatywnie na dziecku.


Nie wyobrażacie sobie jak się czuję na egzaminie kiedy Krzysiek czegoś nie wie! Nauczyciel niby mu tłumaczy jak powinien odpowiedzieć, a jednocześnie patrzy mi w oczy Koszmar! Mam ochotę zapaść się pod ziemię. W tym roku wysyłam męża, nie jestem w stanie poradzić sobie emocjonalnie.

renata_s
Użytkownik

# Posted: 22 Maj 2010 14:42
Odpowiedz 


Serdeczne gratulacje dla Mamy i Syna!

Przy okazji zwrócę uwagę na możliwość, o której może nie wszyscy wiedzą.

Od paru lat można zdawać egzaminy eksternistyczne w okręgowych komisjach egzaminacyjnych (OKE). Warunki: trzeba mieć skończone 18 lat (czyli to raczej oferta dla licealistów), nie chodzić do żadnej szkoły (jeśli się jest w homeschoolingu, to trzeba się wypisać), złożyć odpowiednie dokumenty i zapłacić; nie jest to tanie, ok. 150 zł za egzamin.

Zdaje się przedmioty w zakresie całego liceum naraz, można rzec: egzamin końcowy. Na stronie CKE są szczegółowe informacje; wygląda na to, że wymagania są mniej więcej na poziomie podstawy programowej, czyli raczej niskie.

Są dwie sesje, w lutym i październiku. Można podchodzić wiele razy i poprawiać oceny.

Więcej informacji.

AnnaJanickaGalant
Użytkownik

# Posted: 22 Maj 2010 15:44
Odpowiedz 


Przy pierwszych egzaminach też bardziej brałam to do siebie potem zmieniłam podejście. Niektórym rodzicom zostaje to dłużej i mam wrażenie, że to oni zdają egzaminy i tak to traktują.
Mnie wystarczyło zadanie sobie pytania - Co jest celem ED?
I odpowiedź - poszerzenie horyzontów mojego syna i przygotowanie go do satysfakcjonującego dorosłego życia wśród ludzi w zgodzie z własnymi marzeniami. W odpowiedzi nie ma nic o średniej, wynikach egzaminów cząstkowych, ocenach na świadectwie. Wysoka średnia nie gwarantuje sukcesu w życiu ani życia pełnego pasji.
Z nauczycielami radziłam sobie zadając im pytania:
- czy jest Pani szczęśliwa i realizuje swoje marzenia?
- jak się Pani czuje pracując z 30 osobowymi klasami?
- tak Pani sobie wyobrażała życie zawodowe?
- a jak samorealizacja i pasje?
- a udane życie rodzinne i partnerstwo?
- kiedy ostatni raz oglądała Pani swoje świadectwo maturalne lub wyniki sesji na studiach?
- czy oceny i średnia były Pani do czegoś potrzebne?
Po serii podobnych pytań zaczynali rozumieć moje priorytety a i sami rozkręcali się z opowieściami o swoich rozczarowaniach.
Z typowym "betonem" nie dyskutowałam - nie odczuwam potrzeby zbawiania całego świata
Od liceum Przemek sam uzgadniał warunki, terminy i zakres egzaminów. Ja tylko poprowadziłam dwa spotkania z radą pedagogiczną wyjaśniając specyfikę edukacji domowej i różnice w stylu uczenia. Określiłam także swoje oczekiwania (w sumie biorą parę tysięcy rocznie na dziecko i mamy prawo wymagać partnerskiego traktowania) i wytłumaczyłam różnice między podstawą programową a programem nauczania do określonego podręcznika. Od początku zrezygnowaliśmy z podręczników "uprawianych" w danej szkole i to trzeba było wielokrotnie powtarzać, bo najtrudniej przyswajali informację, że podręcznik nie jest konkurencją dla internetu, materiałów multimedialnych i książek z danej dziedziny wybieranych samodzielnie.

. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Twoja wypowiedź
Pogróbiony  Kursywa  Podkreślenie  Obraz  Link  Wyłącz BB code *Co to takiego?
:) ;) :up: :down: :lol: :confused :cool: :sad: :shame: :smirk: :tongue: ... Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać wiadomości. Podaj poprawnie swój login i hasło, lub najpierw się zarejestruj.
 

Reklama i Sponsorzy:
Wydawnictwo Świat Baśni, well-com, angielski dla firm, fotograf ślub kraków, szkolenia integracyjne, Programy iPhone/iPad
Wygenerowane przezminiBB forum software © 2001-2010 projektowanie stron system cms jakub wisniewski weblog