| Autor |
Wiadomość |
dorotakonowrocka
Użytkownik
|
# Posted: 4 Lut 2010 11:49
Odpowiedz
Czy ktoś z Was korzysta z pomocy edukacyjnych wydawnictwa Epideixis? Mam na myśli serie PUS, Paleta, różne mozaiki, korale matematyczne itp. Korzystacie? Jakie macie zdanie? Warto wydać pieniądze? D.
|
MonikA
Użytkownik
|
# Posted: 4 Lut 2010 12:34
Odpowiedz
Z pusami spotkałam się zanim jeszcze miałam dzieci i się zachwyciłam, postanowiłam, że jak je będę mieć (czyli dzieci), to kupię. I kupiłam, ale niestety moje dzieci nie podchwyciły mojego zachwytu... Bardziej zajęły ich tablice LOGICO, ale też bez rewelacji. Wiem, że te pomoce mają w Koszarawie i tam widziałam,że dzieciaki korzystały z nich obficie. Z tego wniosek, że można kupić jedne, a gdy dzieciom będzie pasować, można dokupować kolejne zeszyty.
Zresztą, Dorotko, mając trójkę dzieci, zawsze jest szansa, że któremuś te pomoce podejdą - jak to się mówi 
|
belfer67
Użytkownik
|
# Posted: 4 Lut 2010 12:59
Odpowiedz
Z własnej praktyki pedagogicznej i rodzicielskiej - to dobre na krótki dystans. Dzieciaki łapią się, ale po dwóch trzech próbach dochodzą do wniosku, że to nudne. Dosyć duży wydatek, a szczerze mówiąc pomoce samodzilnie wykonane i tańsze i praktyczniejsze. jak dziecko samo pokoloruje obrazki do memory, albo pomaluje koraliki matematyczne - o wiele chętniej korzysta a takich pomocy. Korale matematyczne - bardzo dobra pomoc w przekraczaniu progu dziesiątkowego, ale równie dobrze mozna je narysować na kartonie - dziesięć niebieskich i dziesięć czerwonych i licząc przekładać patyczkami. Albo po prostu nawlec korale na nitkę i stoswać spinacze do bielizny. Ile frajdy ze wspólnej pracy....
|
mamaAsia
Użytkownik
|
# Posted: 4 Lut 2010 21:01
Odpowiedz
U nas PUSy się pojawiły, jak najstarsza poszła do 1 klasy i też się nimi zachwyciłam i pokupowałam różne zeszyciki, ale rzeczywiście, entuzjazm szybko mija. Teraz korzystamy z nich rzadko, z tymi młodszymi, ale w sumie okazało się, że to układanie klocków po każdej odpowiedzi jest męczące na dłuższą metę - pilnowanie numerka pytania, numerka odpowiedzi, właściwy klocek na właściwe miejsce tak naprawdę dekoncentruje - a radość z ułożonego prawidłowo wzoru szybko się nudzi. Teraz jak już coś z tego robimy, to zwykle bez klocków, więc w sumie żadna rewelacja - po prostu szukanie par.
Napaliłam się wtedy też na Paletę, ale ze względu na cenę długo podejmowałam decyzję - i w końcu sprawa się rozmyła, pewnie dobrze.
|
barbegazi
Użytkownik
|
# Posted: 4 Lut 2010 23:34
Odpowiedz
U nas PUS jest w użyciu.Najstarszy syn łapał takie fazy na PUS'a, np.budził się rano i od rana układał. Reszta na razie do PUS'a dorasta.Ale czasem sięgaja po książeczki i chcą ze mną bez układania tych numerków rozwiązywać. Te książeczki początkowe z szukaniem par sa dość nudne, ale potem dla starszych,czytających są już ciekawsze - czy to ortograficzne, czy matematyczne, są do angielskiego, muzyki.
|
etm
Użytkownik
|
# Posted: 10 Lut 2010 16:33
Odpowiedz
Mój syn (czteroletni) lubi PUS-y. Uwielbia przekładać i czekać na rozwiązanie. MI również bardzo odpowiadają. Pozdrawiam i polecam. My na razie mamy dwie pierwsze książeczki, ale rzeczywiście te dla starszych dzieci są takcyjiejsze (minki dodaje mój syn 
|